chcę otrzymywać wiadomości dla osób
profesjonalnie sprawujących opiekę nad kobietą w ciąży, podczas porodu i w połogu.





Partnerzy i sponsorzy:


Już mamy nowy raport. Dowiedzcie się, ile kobieta w ciąży musi czekać na pierwszą wizytę do ginekologa oraz jakie bariery napotyka w kontakcie z przychodniami w Polsce.

Zbyt długi czas oczekiwania na wizytę i błędne informacje dot. konieczności posiadania ubezpieczenia to największe bariery dla kobiet w ciąży w dostępie do publicznej służby zdrowia – wynika z najnowszego raportu Fundacji Rodzić po Ludzku.

Kobieta w Polsce jest zmuszona czekać na pierwszą wizytę u ginekologa w przychodni POZ średnio 18 dni. W 1/4 placówek czekałaby jednak miesiąc i dłużej, a w skrajnych przypadkach nawet ponad siedem miesięcy (385, 243 i 209 dni). Jednocześnie w ponad połowie publicznych placówek otrzymałaby błędną informację, że musi być ubezpieczona, aby móc korzystać z państwowej opieki zdrowotnej.



Fundacja przebadała 454 przychodnie pod względem dostępności usług ginekologiczno – położniczych dla kobiet we wczesnej fazie ciąży. Wyniki relatywnie dobrze świadczą o dostępie do tej usługi w skali kraju. W połowie placówek czeka się do 7 dni. Jednak wysoki odsetek kobiet, które korzystają w ciąży z wizyt prywatnych, wskazuje, że dla pacjentek średnio 18 dni oczekiwania na wizytę to nadal zbyt długo.

„Oczywiście, że trzeba być ubezpieczonym, każdy musi", „trzeba dopytać w czasie wizyty, ale wolimy, jak kobieta jest ubezpieczona”, „właściwie to nie musi być ubezpieczona, ale mogą robić problemy przy porodzie”, „jeśli w EWUŚ wyskoczy się na czerwono, podpisuje się takie zaświadczenie”, „niby przysługuje opieka ginekologiczna w ciąży, ale wie pani, jakoś to trzeba załatwić, na kuroniówkę się zapisać czy do kogoś, nie można tak cały czas być nieubezpieczoną” – takie stwierdzenia może usłyszeć kobieta próbująca zarejestrować się na wizytę w przychodni. 55% publicznych poradni wykazuje brak znajomości przepisów obowiązującego prawa, błędnie informując kobiety, że do skorzystania z bezpłatnej opieki ginekologa i położnej w ciąży, niezbędne jest posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego. Niestety 15% placówek przekazuje również błędną informację o konieczności przedstawienia także innych dokumentów, takich jak karta chipowa czy NIP pracodawcy. Pacjentka nie musi tego wiedzieć, personel medyczny owszem.

Wg Konstytucji RP kobieta w ciąży jest objęta szczególną opieką ze strony państwa. Monitoring Fundacji wskazał na coś całkiem odwrotnego. Odkąd tylko kobieta ma styczność z publiczną służbą zdrowia, trafia na kolejne bariery w dostępie do niej. Długi czas oczekiwania, błędne informacje dot. konieczności ubezpieczenia oraz potrzebnych dokumentów sprawiają, że kobieta narażona jest na stres, a napięcie związane z sytuacją, w jakiej się znajduje, nasila się. Z punktu widzenia zdrowia przyszłej matki i dziecka powinno być całkiem odwrotnie. Wg Fundacji zniesienie tych barier jest również priorytetowe w kontekście polityki prorodzinnej w Polsce.

informacja_prasowa (klik)

raport_w_całości (klik)

Osoba do kontaktu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.  

sasakawa copy

sasakawa copy

sasakawa copy

jeden procent

konferencje2016.jpg

kobiety mowia www

zorganizuj pokaz filmu zielony

baza porodowek

sasakawa copy

raporty red

iconka zamow publikacje

iconka lektury obowiazkowe