chcę otrzymywać wiadomości dla osób
profesjonalnie sprawujących opiekę nad kobietą w ciąży, podczas porodu i w połogu.





Partnerzy i sponsorzy:


Dlaczego media szukają sensacji zamiast słuchać głosu kobiet? List Fundacji do redakcji Faktów TVN w związku z nierzetelnym materiałem o naszym raporcie z dn. 12.02.2015 r.

Warszawa, dnia 20.02.2015 r.



Zespół redakcyjny
Fakty TVN



         

           Wyrażamy głębokie ubolewanie w związku z emisją materiału o najnowszym raporcie Fundacji Rodzić po Ludzku w Faktach TVN dn. 12.02.2015 roku. Materiał ten miał niestety niewiele wspólnego z prawdą.


          W raporcie Fundacja nie porusza kwestii braku dostępności znieczulenia zewnątrzoponowego w polskich szpitalach. Nie podaje również statystyk tego dotyczących. Raport ten powstał w wyniku analizy treści pozostawianych przez kobiety na portalu Fundacji www.GdzieRodzic.info. Przedstawia najpilniejsze potrzeby kobiet rodzących na oddziałach położniczych.


          Jak rozumiemy, materiał telewizyjny powstał na podstawie artykułu, który ukazał się tego samego dnia w Gazecie Prawnej. Klara Klinger, autorka artykułu, w oparciu o dane, które pozyskujemy od szpitali i od dwóch lat publikujemy na wspomnianym już www.GdzieRodzic.info (statystyki dot. znieczuleń, cesarskich cięć, nacięć krocza, opis procedur i warunków panujących na danym oddziale) wyliczyła procent szpitali, które nie oferują znieczulenia. Autorka poruszała dwie istotne kwestie: dostępność znieczulenia zewnątrzoponowego w szpitalach oraz wyniki najnowszego raportu fundacji. Artykuł był napisany rzetelnie, fakty nie były zmanipulowane. W materiale telewizyjnym zlały się te dwa komunikaty. Spowodowało to lawinę nierzetelnych i nieprawdziwych artykułów. 


          Pomimo tego, że osoby przygotowujące materiał dla stacji TVN były obecne na całej konferencji prasowej, nie zrozumiały istoty naszego przekazu, a w rezultacie cały materiał był nieprawdziwy.  I choć wiemy, jak dużym problemem dla kobiet jest brak dostępności znieczulenia i absolutnie zgadzamy się z tym, że szpitale powinny je oferować pacjentkom w ramach powszechnego ubezpieczenia, ubolewamy nad jakością i poziomem przygotowanego przez redakcję Faktów TVN materiału.


          Ubolewamy nad tym, że w masowych mediach robi się z ważnych i złożonych kwestii okołoporodowych sensację.


          Ubolewamy nad tym, że nie ma w nich miejsca na rzetelne, mądre i prawdziwe relacje, które pomagałyby kobietom przygotować się do porodu i dawałyby im nadzieję na dobre doświadczenie, zamiast tylko generować narastający lawinowo wśród kobiet strach przed porodem.


          W naszej opinii przedstawiciele mediów, podobnie jak instytucji szpitalnych, nie słuchają głosu kobiet. Prawdziwe potrzeby kobiet nie są dostrzegane, a co za tym idzie ignorowane.



Zespół Fundacji Rodzić po Ludzku.

media sensacja

Publikujemy najnowszy raport "O potrzebach i opiniach kobiet rodzących w szpitalach połozniczo - ginekologicznych"!

Po 3 latach działania serwisu www.GdzieRodzic.info Fundacja Rodzić po Ludzku przeanalizowała komentarze kobiet zamieszczane na portalu. Do tej pory jest ich już ponad 5.000. Kobiety opisują swoje spostrzeżenia na temat działania oddziału i dzielą się historiami porodowymi z lat 2010 – 2015. Wynika z nich, że osobą, która ma największy wpływ na przebieg porodu i dobrostan rodzącej jest położna, a najważniejsza dla kobiet jest spersonalizowana opieka uwzględniająca indywidualne potrzeby oraz stawiająca życzliwość i godność na pierwszym miejscu.

raport fb1

Analiza treści zamieszczanych na www.GdzieRodzic.info miała na celu przybliżenie oczekiwań kobiet rodzących w Polsce oraz wskazanie kwestii wymagającej szczególnej uwagi - poprawy relacji między kobietami a personelem medycznym: położnymi i lekarzami. Największe emocje, zarówno pozytywne, jak i negatywne, budzi zachowanie personelu  i ono właśnie było podstawową motywacją do pozostawienia komentarza na portalu. Co ciekawe, aż 67% wszystkich wypowiedzi miało wydźwięk pozytywny. Oznacza to, że kobiety coraz częściej chcą dzielić się z innymi matkami dobrymi doświadczeniami porodowymi. To dobra i oczekiwana przez Fundację praktyka. Dzielenie się pozytywnym doświadczeniem porodowym przynosi niezwykłe korzyści psychologiczne i zmienia społeczne postrzeganie porodu, który widziany jest powszechnie jako doświadczenie traumatyzujące. Niestety 27% opinii jest nadal nacechowana negatywnie. W tych opowieściach kobiety dzielą się bólem i traumą, opowiadają o braku życzliwości, szacunku i rzetelnej informacji, bez której niemożliwe jest zbudowanie poczucia bezpieczeństwa.



Kluczowe kwestie w zakresie potrzeb rodzących to: indywidualne podejście; spojrzenie „jak na człowieka”, z szacunkiem; zapewnienie intymności i bezpieczeństwa dziecku oraz rodzącej; wsparcie osoby towarzyszącej; zapewnienie swobody poruszania się ; nieużywanie siły i otwartość na dialog. Oczekiwanie spersonalizowanej opieki wyrażane jest na wiele sposobów i wiąże się z obawą bycia niezauważonym, niedostatecznie zadbanym, pominiętym, niepoinformowanym. Zrealizowanie jej ma znaczący wpływ na poczucie bezpieczeństwa („Jako jedyna mówiła do mnie po imieniu i dzięki temu nie czułam się jak kolejna pacjentka na „taśmie produkcyjnej”. Odwiedziła mnie też na oddziale poporodowym i pytała, jak się czuję.”).


Na izbie przyjęć kobiety najbardziej obawiają się, że nie zostaną przyjęte do szpitala („Dużym atutem szpitala jest to, że nie ma sytuacji, że rodząca zostanie odprawiona do domu po przyjeździe”) oraz, że ich plan porodu zostanie potraktowany lekceważąco („Reakcją na mój plan porodu było szyderstwo… Pan ordynator stwierdził, że sobie go oprawi w ramki.”).



Kluczową kwestią oprócz spersonalizowanego podejścia, jest prawo do informacji. Jeśli jest ono przestrzegane, kobieta czuje się zaopiekowana, jest spokojniejsza i lepiej wspomina poród, nawet jeśli się przedłużał i był trudny („Na moje pytania odnośnie tego, co mi podaje w kroplówce, odpowiadała, że lekarstwa. Jak prosiłam o cokolwiek zmniejszającego ból, usłyszałam, że to nie Warszawa.”).



W okresie poporodowym źródłem największej frustracji kobiet są problemy związane z laktacją. Młode matki często nie wiedzą jak nakarmić swoje dziecko, następuje zderzenie ich wyobrażeń o instynktownym, bezproblemowym karmieniu z rzeczywistością. Podstawowym problemem w tej kwestii jest nierespektowanie postawy i decyzji matki – zarówno o karmieniu naturalnym, jak i mlekiem modyfikowanym. Kobiety narzekają na brak wsparcia i pomocy w przystawianiu dziecka do piersi. Objawia się to w skrajnych przypadkach zachowaniami agresywnymi. („Kiedy nie wiedziałam, czy leci mi w ogóle mleko, położna, żeby mi pokazać, iż leci, złapała za sutek tak, że prawie mi go urwała. Zdołowana i zdezorientowana usłyszałam dodatkowo na drugi dzień, że głodzę dziecko, bo spada na wadze.”).



Najważniejszą postacią w czasie okołoporodowym jest położna i to jej dotyczy większość komentarzy. To od niej w dużej mierze zależy, co kobieta sądzi o szpitalu i porodzie. Od niej oczekuje się szacunku, empatii i zrozumienia. Z badań Fundacji przeprowadzonych na grupie położnych wynika, że tego samego oczekują one od kobiet – odnoszenia się z szacunkiem, uznania jej doświadczenia i jasnego deklarowania swoich potrzeb.



Podsumowując: szczególnie dotkliwy dla kobiet jest brak poczucia bezpieczeństwa, brak przewidywalności kolejnych etapów i zaburzenia komunikacji. Stąd też propozycja, aby szpitale kładły większy nacisk na  zapewnie rodzącej komfortu psychicznego. Jak wynika z raportu najważniejsze w tym dążeniu powinno być przestrzeganie praw pacjenta - w tym szczególnie prawa do informacji.



Analizę treści zamieszczanych na portalu przeprowadziła dla Fundacji Rodzić po Ludzku Agnieszka Kasza -  antropolożka kultury, badaczka rynku, strateg, członkini Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii.

Czytaj raport w całości (klik)

Fundacja Rodzić po Ludzku uhonorowana przez Światową Organizację Zdrowia Nagrodą Fundacji Sasakawy!

Fundacja Rodzić po Ludzku została nagrodzona na forum Światowej Organizacji Zdrowia.


W trakcie odbywającej się w Genewie, 136. sesji Rady Wykonawczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przyznano nagrodę dla Fundacji Rodzić po Ludzku, ufundowaną przez Fundację Sasakawy.

Nagroda Fundacji Sasakawy - The Sasakawa Health Prize przyznawana jest corocznie dla osób lub instytucji za szczególny wkład w rozwój działań na rzecz poprawy zdrowia, w tym prac w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej. Nagroda opiewa na sumę 40.000 USD. Kandydatura Fundacji Rodzić po Ludzku była jedną z dziesięciu rozpatrywanych przez fundatorów.

 
Panel selekcyjny nagrody docenił działalność Fundacji w zakresie prac nad poprawą jakości opieki okołoporodowej, a także uświadamiania kobiet na temat przysługujących im praw, w tym prawa do wyrażania swoich potrzeb. Jak podkreślono w uzasadnieniu Fundacja otrzymaną nagrodę ma przeznaczyć na rozbudowę portalu www.GdzieRodzic.info.  Celem Fundacji Rodzić po Ludzku jest zapewnienie, aby każda kobieta mogła urodzić swoje dziecko w godnych warunkach, otoczona szacunkiem oraz troskliwą i uważną opieką ze strony personelu, przy wsparciu bliskich jej osób.

Oficjalna ceremonia wręczenia obydwu nagród odbędzie się w maju br. podczas dorocznej sesji Światowego Zgromadzenia Zdrowia, najwyższego organu decyzyjnego w strukturze WHO.

WHOsasakawa

Nowe, przełomowe zalecenia dot. opieki okołoporodowej w Wielkiej Brytanii!

Zalecenia brytyjskiej publicznej służby zdrowia (NHS) oraz renomowanego instytutu NICE (National Institute for Health and Care Excellence) sugerują, że 45% porodów “nie nadaje się” do odbycia w szpitalu.
   
Nowe wytyczne NHS-u zachęcają matki w ciąży niskiego ryzyka do porodów poza szpitalnymi murami. Oznacza to, że prawie połowa przyszłych matek może planować narodziny swego dziecka w środowisku innym niż tradycyjny oddział położniczy. NHS oraz NICE twierdzą, że opieka położnych może być bezpieczniejsza dla ciężarnych. Co za tym idzie, kobiety w ciążach niskiego ryzyka (około 45%) są zachęcane do rodzenia dzieci w przyszpitalnych lub samodzielnych izbach porodowych kierowanych przez położne.


Zmiany w zaleceniach (opublikowane 03.12.2014) są następstwem badań nad wpływem opieki położnych na jakość porodu – wykazano, że opieka położnej zmniejsza ryzyko interwencji medycznych, takich jak nacięcie krocza, cesarskie cięcie, użycie kleszczy lub próżnociągu. Profesor położnictwa w londyńskim King's College, a zarazem przewodnicząca instytutu NICE Susan Bewley dodaje, że zakażenia są częstym zdarzeniem na oddziałach szpitalnych. “Wspieramy prawo do spokojnej, indywidualnej dyskusji o tym, co jest odpowiednie dla jednostki w jej konkretnej sytuacji (...). Wybór miejsca porodu jest prawem pacjentki i powinna być ona wspierana w swojej decyzji” stwierdziła  Bewley.


Badania sugerują, że wczesne zaciśnięcie i odcięcie pępowiny może pozbawiać noworodka dopływu dużej ilości krwi z łożyska, co zwiększa ryzyko anemii. NHS zaleca, aby wstrzymać się od odpępnienia (w przypadku braku komplikacji) przez przynajmniej minutę do pięciu minut. Jest to odwrót od prowadzonej od dziesięcioleci polityki: jeszcze w 2007 roku NSH zalecał wczesne odpępnianie.

Przetłumaczyłyśmy dla Was dwa artykuły. Zachęcamy do czytania i zapoznania się z najnowszymi, brytyjskimi regulacjami.

Artykuły_The_Guardian

Jednocześnie zachęcamy do odwiedzenia strony National Institute of Health. Pod poniższym linkiem znajdziecie wszelkie informacje: https://www.nice.org.uk/news/article/midwife-led-units-safest-for-straightforward-births

Bardzo dziękujemy wolontariuszkom, które wspierają nas w tłumaczeniach tekstów zagranicznych: Pameli Kucińskiej i Hannie Skomra!

Drogie Mamy z Mazowsza, oddajcie nadmiar mleka do Banku Mleka Kobiecego przy ul. Madalińskiego w Warszawie! Placówka już otwarta!

Od 14 stycznia 2015 r. zapraszamy do placówki banku mleka kobiecego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie.

Z niecierpliwością czekały na to mamy z całego Mazowsza, bo bank mleka na Madalińskiego ma zasięg regionalny, to znaczy, że swój pokarm będą mogły zostawiać tam nie tylko pacjentki szpitala Świętej Rodziny, ale także mamy, które urodziły swoje dzieci w innych miejscach. Każda kobieta, która po pozytywnej weryfikacji badaniami zostanie dawczynią mleka, będzie w ten sposób mogła realnie pomóc dziecku przebywającemu w dowolnym warszawskim szpitalu, którego rodzice oraz lekarz prowadzący zdecydują się na tę formę żywienia noworodka.

Inicjatywę można śledzić na www.facebook.com/BankMlekaMadalinskiego  oraz na naszej stronie www.bankmleka.pl

 

"Doula" oficjalnie zarejestrowanym zawodem.

Z początkiem stycznia 2015 roku doula (asystentka kobiety w czasie ciąży i porodu) została oficjalnie uznanym zawodem (Rozporządzenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania). Wszystkim zaangażowanym w pracę na rzecz kobiet w okresie okołoporodowym życzymy owocnej i harmonijnej współpracy!

Zapraszamy na stronę Stowarzyszenia Doula w Polsce, gdzie znajdziecie link do pełnego tekstu Rozporządzenia i więcej szczegółowych informacji.

Jak Krajowy Konsultant ds. Ginekologii i Położnictwa proponuje rozwiązać problem lawinowo wzrastającego odsetka cesarskich cięć w Polsce?

Zgadzamy się, że lawinowo wzrastający odsetek cesarskich cięć w Polsce to ogromny problem, który wymaga podjęcia niezwłocznych działań interwencyjnych. Liczymy jednak na rzetelne i pieczołowicie przygotowane - jak na palący i złożony problem przystało - rekomendacje. Dlatego właśnie kategorycznie reagujemy na najnowszy pomysł Stanisława Radowickiego, aby zróżnicować ujednolicone do tej pory stawki dla szpitala za poród drogami natury i cesarskie cięcie. Pomysł, który jest już na etapie konsultacji z Ministerstwem Zdrowia i NFZ-em jest taki, aby szpital otrzymywał więcej pieniędzy za poród drogami natury.

Przedstawiamy Wam list, który w reakcji na wyżej opisany pomysł wysłałyśmy do Ministra Zdrowia. Opisujemy w nim nasze stanowisko. Dołączyłyśmy do niego przetłumaczone rekomendacje amerykańskie (ACOG) z tego roku mające ten sam cel - obniżenie odsetka cesarskich cięć, a jednak znacząco różniące się od naszego rodzimego pomysłu.

List do Ministra Zdrowia

Rekomendacje American Congress of Obstetrician and Ginecologists

Kolejny pokaz filmu "MICROBIRTH - Poród w skali mikro" w siedzibie Fundacji już 3 grudnia o godz.18:00!

Dla wszystkich, którzy cierpliwie czekali na drugi pokaz filmu "MICROBIRTH - Poród w skali mikro" mamy dobrą wiadomość - zapraszamy do naszej siedziby już 3 grudnia, w środę, o godz. 18:00.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w naszym lokalu obowiązują zapisy telefoniczne 22 887 78 76 !!!

Czy sposób, w jaki przyszliśmy na świat może wpłynąć na nasze przyszłe zdrowie? Nowy film dokumentalny, „Microbirth – poród w skali mikro” poszukuje odpowiedzi na to pytanie.

Występujący w filmie znani naukowcy z Wielkiej Brytanii oraz Ameryki Północnej, ostrzegają, że panujące obecnie praktyki położnicze mogą zaburzać kluczowe procesy biologiczne człowieka. Skutkuje to większą podatnością naszych dzieci na choroby różnego typu.

Najnowsze badania na dużych populacjach ujawniły, że cesarskie cięcie zwiększa ryzyko zachorowań na astmę oraz cukrzycę typu I średnio o 20%, w podobnym stopniu na nadwagę oraz w nieznacznie mniejszym na choroby układu trawiennego, jak choroba Crohna czy celiaklia. Wszystko to powiązane jest z funkcjonowaniem układu odpornościowego.

Dr Rodney R. Dietert, profesor immunotoksykologii z Uniwersytetu Cornella, stwierdza: „W ostatnim trzydziestoleciu byliśmy świadkami dramatycznego wzrostu zachorowań na astmę młodzieńczą, cukrzycę typu I, choroby układu pokarmowego oraz otyłość dziecięcą. Obserwujemy również ciągły wzrost ilości narodzin przez cesarskie cięcie. Czy może być ono przyczyną powyższych przypadłości zdrowotnych? Tak. Cesarskie cięcie nie pozwala na zasiedlenie dziecka mikrobami [matki]. System odpornościowy nie dojrzewa. Zachodzą zmiany w procesie metabolicznym. Wiemy już, że to dysfunkcja systemu immunologicznego oraz zmiany w metabolizmie przyczyniają się do rozwoju powyższych chorób i przypadłości.”

Jest wyrok Trybunału w Strasburgu: obecność studentów medycyny w czasie porodu jest możliwa tylko za wyraźną zgodą kobiety rodzącej.

Jest wyrok Trybunału w Strasburgu: obecność studentów medycyny w czasie porodu jest możliwa tylko za wyraźną zgodą kobiety rodzącej!

9 października 2014 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Konovalova przeciwko Rosji (skarga nr 37873/04), w którym zajął się kwestią dopuszczalności obecności studentów medycyny w czasie porodu.

Obywatelka Rosji, która w 1999 r. rodziła w petersburskim szpitalu, w chwili przyjęcia na oddział, miała otrzymać broszurę z informacją, iż jest to szpital akademicki i studenci medycyny mogą brać udział w procedurach medycznych w ramach procesu nauczania. Ciąża kobiety przebiegała z komplikacjami, poród został zaplanowany na dzień po przyjęciu jej do szpitala. Grupa studentów medycyny była obecna na sali w czasie porodu, ponadto uzyskali oni szczegółowe informacje na temat stanu zdrowia pacjentki i procesu jej leczenia. Kobieta została wprawdzie poinformowana o udziale studentów, ale nie zapytano jej wyraźnie o zgodę na taki udział. Przed Trybunałem kobieta podniosła, iż taki stan rzeczy naruszył jej prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, chronionego art. 8 Konwencji o Prawach Człowieka.

Trybunał przychylił się do takiej argumentacji. Zauważył, że pomimo, iż ówczesne prawo rosyjskie przewidywało możliwość uczestnictwa studentów medycyny w procesie leczenia pacjentów zgodnie z wymogami programu nauczania i pod nadzorem personelu medycznego, to jednak przepisy te miały charakter bardzo ogólny i nie dawały żadnych gwarancji proceduralnych, mających na celu ochronę prawa do prywatności pacjentów.

W powyższej sprawie, Trybunał wskazał, iż w przekazanej kobiecie broszurze nie były zawarte informacje na temat dokładnego zakresu i sposobu zaangażowania studentów w proces leczenia. Ulotka sugerowała, iż uczestnictwo studentów jest obowiązkowe i pacjent/tka nie ma w tym zakresie żadnego wyboru. Trybunał podkreślił, że sposób i okoliczności (w trakcie bólów porodowych, pod wpływem leków przeciwbólowych i usypiających) podania tej informacji kobiecie nie gwarantował jej możliwości podjęcia świadomej decyzji. W konsekwencji Trybunał uznał, że doszło do naruszenia art. 8 Konwencji.


Jak to się ma do polskiego prawa?

Trzeba pamiętać, że Europejski Trybunał Praw Człowieka orzeka w sprawach dotyczących skarg na naruszenie praw człowieka zapisanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i jej Protokołach dodatkowych. Trybunał rozpoznaje konkretne zarzuty stawiane danemu państwu przez skarżących i jego wyrok jest wiążący dla tego państwa.

Jednak Trybunał tworzy jednocześnie wspólne zasady i standardy w sferze praw człowieka, które państwa europejskie zobowiązane są zapewnić jednostce w każdych warunkach. Dlatego wyrok Trybunału wobec innego państwa nie pozostaje bez wpływu na sytuację w Polsce.

Jeśli chodzi o polskie prawo, trzeba przywołać treść trzech artykułów: zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, "studenci zdobywający kwalifikacje do wykonywania zawodu medycznego oraz uczestnicy studiów doktoranckich mogą brać udział w udzielaniu świadczeń zdrowotnych w ramach kształcenia w podstawowej jednostce organizacyjnej uczelni medycznej lub innej uczelni, w której prowadzone jest kształcenie w kierunkach medycznych, pod bezpośrednim nadzorem osób wykonujących zawód medyczny właściwy ze względu na treść kształcenia".

Jednocześnie jest  art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który mówi m.in., że dla uczestnictwa przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych innych osób innych niż wykonujące zawody medyczne niezbędna jest zgoda pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego oraz osoby wykonującej zawód medyczny, udzielającej świadczenia zdrowotnego.

Jednak mamy także art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który stanowi, że "do klinik i szpitali akademii medycznych, medycznych jednostek badawczo-rozwojowych i innych jednostek uprawnionych do kształcenia studentów nauk medycznych, lekarzy oraz innego personelu medycznego w zakresie niezbędnym dla celów dydaktycznych nie stosuje się art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.


Co wynika z tych przepisów?

Jest jasność, że w wypadku szpitali klinicznych* nie jest wymagana jakakolwiek zgoda ze strony pacjenta na obecność przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych studentów medycyny. Jednak pewne wątpliwości budzi to, czy pacjent/ka przed przyjęciem do szpitala powinien w ogóle być poinformowany o możliwej obecności studentów przy udzielaniu mu pomocy medycznej, co zauważa dr Tomasz Sroka na swoim blogu. W  świetle powyższego orzeczenia Trybunału w Strasburgu, powstaje zasadnicze pytanie, czy taki sposób uregulowania kwestii udziału studentów medycyny w procesie leczenia pacjentów pozostaje w zgodzie ze standardem wynikającym z ww. wyroku.

Chociaż Polska nie jest zobowiązana dostosować swoje prawo do powyższego wyroku, to jednak wynika z niego pewien standard na przyszłość i jeśli podobna sytuacja będzie miała miejsce w Polsce, będzie można się również powołać na ten wyrok.


Co z tego wynika dla kobiet rodzących w Polsce?

Jak zostało to podkreślone wyżej, jeśli kobieta w Polsce wybiera do porodu szpital kliniczny*, musi liczyć się z tym, że zgodnie z prawem nie musi zostać zapytana o zgodę, ani nawet poinformowana o ewentualnej obecności studentów przy porodzie.

W przypadku szpitali, które nie prowadzą działalności dydaktycznej (większość szpitali w Polsce)  konieczne jest uzyskanie zgody pacjenta na obecność osób innych, co jest gwarantowane przez prawo pacjenta do intymności, godności osobistej i prywatności.

Tu można znaleźć informacje o tym, czym jest to prawo i jakie są najczęstsze przykłady jego naruszeń (klik). W przypadku, kiedy kobieta czuje, że to prawo zostało złamane, może, a nawet powinna podjąć konkretne działania. Tu prezentujemy jakie (klik).



*Szpital kliniczny – szpital III (najwyższego) poziomu referencyjnego, stanowiący bazę naukowo-dydaktyczną dla uczelni medycznej. Nazwę szpitala klinicznego noszą również niektóre szpitale resortowe posiadające status instytutów naukowych.

Tu znajdziecie treść wyroku w języku angielskim (klik).

 

Nowe stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie łamania praw kobiet podczas porodu.

W tym roku Światowa Organizacja Zdrowia wydała nowe stanowisko, wraz z rekomendacjami dla rządów państw członkowskich, dotyczące łamania praw kobiet w porodzie (w kontekście praw człowieka i praw pacjenta). W myśl tego dokumentu państwa powinny podjąć działania prewencyjne i w rezultacie całkowicie wyeliminować brak szacunku, agresję i zachowania personelu medycznego odbierające godność kobiecie podczas porodu. Takie traktowanie nie tylko łamie prawo kobiet do poszanowania ich godności, ale również prawo do życia, ochrony zdrowia, integralności swojego ciała oraz wolności od dyskryminacji i poniżającego traktowania.

Ponieważ polskie biuro WHO nie publikuje na stronie tłumaczenia ww. stanowiska, jesteśmy w trakcie pozyskiwania środków na jego tłumaczenie i oficjalnej zgody na jego używanie. 
Tekst w wersji angielskiej przeczytacie tu

Wierzymy, że Ministerstwo Zdrowia w oparciu o umowę podpisaną z WHO na lata 2014 - 2015 podejmie określone w tym porozumieniu działania mające na celu poprawę jakości opieki okołoporodowej w Polsce. Wiemy, jak ważny i wyjątkowy jest moment porodu w życiu kobiet i ich rodzin. Wiemy, jak ważne jest uszanowanie tej chwili. Każdego tygodnia dostajemy jednak co najmniej kilka listów od kobiet dotyczących naruszenia ich prawa do godności osobistej w polskich szpitalach. Poniżej publikujemy jedno z tych świadectw, z dn. 25.10.2014:

„Postanowiłam do Was napisać, bo miałam okazję wysłuchać ostatnio ponad 20 opowieści porodowych, które są stosunkowo świeże, bo obejmują ten rok.
Zasmuciło mnie to, jak wiele z nich (w tym moja), było opowieściami smutnymi, pełnymi żalu, bólu, buntu i strachu o Dziecko. Prawie wszystkie opowiadały o bardzo bolesnych badaniach ginekologicznych w szpitalach (warszawskich, uchodzących za te najlepsze). Wszystkie te kobiety (włącznie ze mną) wielokrotnie były badane ginekologicznie przez innych lekarzy i nigdy nie skarżyły się na ból w trakcie ani po badaniu.
Badania w szpitalach okraszone były poniżającymi komentarzami ze strony pracowników. Cytuję kilka: „Kiziu miziu się skończyło, teraz się zbadamy”; „zbadaj tę panią skutecznie” (czyli przebij pęcherz płodowy - oczywiście bez uprzedzenia); „czy chcesz sobie panią zbadać?” (pytanie jednej z lekarek skierowane do drugiej biorącej udział w badaniu, dodam, że bez uzgodnienia tego z pacjentką); „niech się pani tak nie drze, czy tylko pani tutaj rodzi?!” ...
Wiele kobiet ze smutkiem stwierdziło, że dobry - godny poród to ciągle kwestia szczęścia, przypadku, ludzi, na których się trafi, a przecież w obecnych czasach powinno to być standardem, normą.
Rodzące ciągle traktuje się niegodnie, co w wielu przypadkach skutkuje całkowitym zamknięciem się kobiety i cesarskim cięciem, bo poród z „naturalnego” staje się nieludzki, zmedykalizowany, bo nie ma czasu, bo porodówka zapchana, bo trzeba już zwolnić salę (wielogodzinne podawanie oksytocyny, baloniki dopochwowe, itp.). Lekarze ciągle nie mają empatii, nie potrafią lub nie chcą informować pacjentek o tym, co się z nimi dzieje, co będzie się działo w przeciągu najbliższych godzin i jakie zabiegi są planowane lub stanowią procedury danego szpitala. Nierzadko rodzącą traktuje się jak kogoś o ograniczonych władzach umysłowych, decyduje się za nią lub wymusza pewne decyzje pod presją czasu i okoliczności.
Bardzo mnie to boli, bo sama przeżyłam kilka dni na oddziale patologii ciąży, które były najgorszymi w moim życiu, a leżąc na stole operacyjnym w finale tej historii miałam świadomość, że ratuję życie, a nie je rodzę.”

Niecierpliwie czekamy na działania Ministerstwa Zdrowia, ale prosimy również Was  - kobiety o działanie na rzecz godnego porodu w Polsce. Możecie działać już dziś! Oceniajcie szpitale na naszym portalu www.GdzieRodzic.info. To zajmuje tylko chwilę, a wiele zmienia! Opisujcie swoje porody. Polecajcie te placówki, w których uszanowano Waszą godność, traktowano Was z szacunkiem i troską. Krytykujcie te, w których przeszłyście traumę i uważacie, że żadna matka nie powinna tam rodzić. Macie wpływ na to, jaką placówkę wybiorą kolejne pokolenia mam. To bardzo dużo i naprawdę działa! Siła matek ma moc zmiany!

sasakawa copy

sasakawa copy

sasakawa copy

jeden procent

konferencje2016.jpg

kobiety mowia www

zorganizuj pokaz filmu zielony

baza porodowek

sasakawa copy

raporty red

iconka zamow publikacje

iconka lektury obowiazkowe